Aktualności

„ To za mandat i jadę dalej”. I pojechał, ale do policyjnego aresztu.

Data publikacji 10.09.2020

Policjanci z Wieliszewa zatrzymali pijanego kierowcę. Mężczyzna w trakcie policyjnych czynności próbował ratować się łapówką. Teraz 35-latek jest podejrzany nie tylko o jazdę w stanie nietrzeźwości, ale również próbę przekupienia funkcjonariuszy. Za popełnione przestępstwa może mu grozić kara do 8 lat więzienia.

Mundurowi z wieliszewskiego komisariatu pełniąc nocną służbę na terenie Łajsk zwrócili uwagę na audi, którego  kierowca miał problemy z utrzymaniem prostego toru jazdy. Policjanci zatrzymali pojazd do kontroli drogowej i kiedy kierowca uchylił szybę od razu wyczuli woń alkoholu. Badanie alkomatem wykazało, że 35-latek ma w organizmie ponad 2 promile alkoholu. Funkcjonariusze poinformowali kierowcę audi, że wsiadając za kierownicę po alkoholu popełnił przestępstwo. Wtedy 35-latek wyją z kieszeni banknot 50 złotowy mówiąc do policjantów „to za mandat i jadę dalej”. I pojechał, ale wraz ze stróżami prawa wprost do policyjnego aresztu.

Wczoraj mężczyzna w prokuraturze usłyszał dwa zarzuty za popełnione przestępstwa. Odpowie za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości oraz udzielenie funkcjonariuszom korzyści majątkowej w zamian za odstąpienie od czynności służbowych. Za te przestępstwa kodeks karny przewiduje nawet 8 lat pozbawienia wolności.  

podkom. Justyna Stopińska